Zobacz! Na podstawie moich osobistych doświadczeń dowiesz się, jak korzystać z portalu randkowego C-Date


Portal randkowy C-Date: recepta na sukces!

Moje porady i wskazówki, dzięki którym zaliczysz na każdej randce.

Co tydzień, za pośrednictwem portalu C-Date, umawiam się z inna dziewczyną i koniec końców lądujemy w łóżku.

 

Nawet jeśli już bezskutecznie próbowałeś swoich sił na portalu C-Date, nie poddawaj się. Poniższe wskazówki pomogą ci przerwać złą passę.

 

Często słyszałem tu i ówdzie o mężczyznach, którzy z pomocą portalu C-Date odnosili mnóstwo randkowych sukcesów. Dlatego i ja zdecydowałem się na założenie konta. Na początku nie było kolorowo, zwykle musiałem się zadowolić brakiem jakiejkolwiek odpowiedzi na moje wiadomości. Nici z zaliczenia jakiejś panny. Coś nie zatrybiło. A może po prostu inni podchodzili do sprawy w inny, bardziej efektywny sposób?




Dlaczego zatem randkowanie bez zobowiązań na portalu C-Date z początku zupełnie mi nie wychodziło? Nie jestem typem człowieka, który szybko się poddaje i rezygnuje. Przez okresu roku przeprowadziłem niezliczoną ilość rozmów, ale szczerze powiedziawszy, dopiero długie dyskusje z żeńską częścią kręgu moich znajomych pozwoliły spojrzeć mi na to zagadnienie z zupełnie innej strony. Teraz, dzięki portalowi C-Date, poderwanie gorącej laski zajmuje mi maksymalnie kilka dni.

Przez ten czas wypróbowałem również mnóstwo podobnych serwisów o tej tematyce. Obok portalu C-Date korzystałem również z VictoriaMilan, Erodate czy AdultFriendFinder. Żaden z nich nie przekonał mnie jednak do tego stopnia co C-Date, gdzie jest w czym wybierać i NIE pojawiają się fałszywe profile.

Pierwsza zasada: Wczuj się w umysł kobiety

Gwarancja sukcesu na portalu C-Date jest w gruncie rzeczy banalnie prosta. Musisz wczuć się w myśli i zamiary potencjalnej partnerki. Po co umawiać się z kimś przez Internet i później lądować z nim w łóżku? Żadna kobieta nie udzieli na to pytanie jasnej odpowiedzi. Z reguły na tego typu portalach spotyka się osoby, które w decyzjach łóżkowych kierują się emocjami i działają spontanicznie. Koniec końców chodzi o przygodę na jedną noc.

To prawda! W przypadku jednorazowych wybryków kobiety dają się ponieść wodzom fantazji. Proces decyzyjny czy racjonalne porównywanie argumentów „za“ i „przeciw“ ma miejsce zazwyczaj dopiero w przypadku poważniejszych relacji.

Już chyba wiesz, co próbuję Ci uświadomić?

Jak myślą kobiety i dlaczego ich proces myślowy jest zazwyczaj źle interpretowany przez płeć przeciwną

Błąd pierwszy: myślenie w męskich kategoriach

Zakładając konto na portalu C-Date i działając w typowo męski sposób, nie masz absolutnie żadnych szans na jakąkolwiek randkę. Treść wiadomości typowego samca alfa zamieszczam poniżej:

"W końcu znalazłem serwis, dzięki któremu co tydzień będę mógł przelecieć inną pannę. Zatem proszę wszystkie niewiasty o podawanie swoich numerów. Umówimy się jak najszybciej i sfinalizujemy transakcję. Proponuję spotkanie u mnie na kwadracie, będzie szybciej."

BŁĄD!

Kobieta poszukująca wrażeń na portalu C-Date myśli w innych kategoriach:

"C-Date = randkowanie bez zobowiązań“. Brzmi ciekawie. Minęło już pół roku od naszej rozłąki z Michałem. Czy to już pora na kolejny związek? Być może, ale poczekam na tego odpowiedniego. Kasia opowiadała mi, że portal C-Date otworzył jej mnóstwo nowych możliwości, kiedy była jeszcze singielką. Może założę konto i sama przekonam się, jak to działa. Niewykluczone, że nawiążę tutaj jakieś nowe znajomości i pewnego dnia po prostu się spotkamy."

Widać różnicę, prawda?

Błąd drugi: dawanie do zrozumienia, że jest „łatwa“

C-Date to portal randkowy i koniec końców chodzi o seks. Nie znaczy to jednak, że powinieneś traktować potencjalne partnerki jak kobiety lekkich obyczajów. Randkowanie bez zobowiązań i prostytucja to dwa zupełnie odległe od siebie pojęcia!

Nawet jeśli podejrzewasz, że kobieta mogła przespać się z dziesięcioma różnymi mężczyznami, odradzałbym szufladkowanie jej w kategoriach dziwki.

Pierwsze wymiany zdań, poznawanie siebie to nie najlepszy czas na „walenie z grubej rury“ i wysyłanie wiadomości z ukrytym podtekstem. Bądź dżentelmenem i zachowuj się, jak na dżentelmena przystało: kobiety traktuj z należytym szacunkiem.

Błąd trzeci: Chybiona interpretacja kobiecej seksualności

Na początek dobra wiadomość: kobiety są szalone na punkcie seksu w równym stopniu co mężczyźni (o ile nawet nie bardziej). Mimo tego rzadko decydują się na przejęcie inicjatywy i bezpośrednie podejście do sfery seksualnej, które tak często charakteryzuje natomiast mężczyzn.

Kilka punktów do zapamiętania! A jeśli masz z tym problem, otwórz zeszyt i notuj!

1. Zaufanie.
Chcąc uwieść kobietę, musisz najpierw postarać się o to, aby czuła się w twoich ramionach (na tę chwilę tylko wirtualnych) swobodnie i bezpiecznie. Nie pozwól, aby miała cię od razu za szalonego na punkcie seksu napaleńca, któremu ciężko byłoby zaakceptować brak chęci z jej strony na pójście do łóżka od razu na pierwszej randce.

2. Gra wstępna zaczyna się w wirtualnym świecie.
O ile w przypadku mężczyzn „postawienie namiotu“ to zazwyczaj kwestia kilku sekund, ten sam proces u kobiet jest bardziej skomplikowany i trwa dłużej. Spróbuj budować w swojej potencjalnej partnerce poczucie zaufania i stopniowo staraj się skierować temat rozmowy na zabawy łóżkowe. Istotna jest jednak strategia! To nie wojna, więc frontalny atak pełną parą nie zapewni ci sukcesu.

3. Ona też chce się z tobą przespać, ale nie za wszelką cenę.
To oczywiste, nie zarejestrowała się na portalu C-Date przypadkowo. Ma ochotę na jednorazową przygodę. Mimo to nie pójdzie do łóżka z pierwszym lepszym facetem, który nie zapewni jej poczucia bezpieczeństwa. Nawet w przypadku przejścia ze świata wirtualnego do realnego być może nadal będzie miała jakieś wątpliwości, czy na pewno chce, aby ten wieczór zakończył się w łóżku. Musisz działać rozważnie i podejmować odpowiednie decyzje w miarę rozwoju sytuacji.

Później uzmysłowię ci to na konkretnych przykładach. Nie martw się, nie zostawię cię na lodzie!

Jak rozmawiać z kobietami, aby nie dostać kosza?

Czas na istotny aspekt. Chodzi o zrobienie pierwszego kroku, który jest podstawą do prowadzenia dalszej rozmowy. Pierwszy krok, którego nie wolno w żadnym wypadku spartolić! Łapiesz?

Wiesz już, jak różne sposoby zachowań na portalach randkowych typu C-Date mają mężczyźni i kobiety. Powinieneś się zatem domyślić, jakich wiadomości oczekuje kobieta, jak wygląda jej skrzynka odbiorcza i czym charakteryzują się typowe sposoby na podryw ze strony mężczyzn.

Kobiety otrzymują setki wiadomości. Oddzielenie ziarna od plew to w tym przypadku wymagające zadanie. Bez wątpienia jednak tylko ci mężczyźni, których sposób na podryw w jakiś sposób wyróżniał się na tle często używanych pustych frazesów, mogą liczyć na odpowiedź. Reszta będzie musiała się obejść smakiem. Nie usłyszy nawet koleżeńskiego „nie“, gdyż przy tej liczbie wiadomości zajęłoby to zbyt dużo czasu.

Również i w tym przypadku użytkownicy portalu randkowego C-Date powinni kierować się pewnymi zasadami.

1. Uważaj na słowa: mam nadzieję, że do tej pory wyrażałem się w miarę jasno. Jeśli nie, podkreślę to raz jeszcze: prymitywna propozycja typu „pobzykajmy się dzisiaj wieczorem u mnie“ nie ma większych szans na powodzenie nawet na takim portalu jak C-Date, na którym koniec końców wszystko kręci się wokół seksu.

Czas na zastosowanie moich rad w praktyce. Zbuduj w niej poczucie zaufania. Pokaż, że jesteś zainteresowany jej osobą. Przedstaw się i spróbuj dowiedzieć się czegoś więcej o niej, powołując się na informacje, które znalazłeś na jej profilu.

2. Zaskocz ją swoim poczuciem humoru: Kobiety uwielbiają się śmiać. Musisz podejść do sprawy w sposób uwodzicielski i jednocześnie zabawny. Lubieżna historyjka wymyślona na poczekaniu? Czemu nie! Grunt to doprowadzić kobietę do... Śmiechu. Jeśli ci się to uda, należysz do grona nielicznych. Pozostałe 95% użytkowników portalu C-Date niech zanudza dalej..

3. Bądź zabawny: C-Date czyli randkowanie bez zobowiązań powinno przede wszystkim sprawiać radość. Poważne tematy czy polityka? Źle trafiłeś. Dodaj swojej wiadomości kolorytu, bazuj na dwuznacznościach. Potrzymaj swoją rozmówczynię w niepewności! Najczęstsze sposoby na podryw o treści „hej, ale jesteś fajna“ są z góry skazane na porażkę.

Koniec z teorią, powyższe wskazówki najlepiej będzie przedstawić na kilku przykładach (moje osobiste rozmowy).

Pierwsza rozmowa, którą przeprowadziłem za pośrednictwem portalu C-Date

Marcin (ja)

"Hej Magda,
w pierwszej kolejności chciałem obiecać, że nie będę wysyłał ci swoich nagich zdjęć. Niech robią to inni użytkownicy. Rzuć okiem na mój profil i sama zobacz, że nie znajdziesz tam żadnych nagich fotek ;-) wolałbym z tym poczekać, aż pójdziemy do sypialni.

Chciałbym Cię poznać. Czuję, że coś może z tego być. Mam na imię Marcin, w wolnym czasie chętnie podróżuję i zwiedzam nieznane mi dotąd tereny, gustuję w dobrym winie, a szampana piję tylko do śniadania."

Odpowiedź Magdy:

"Cześć Marcin, ha, ha – cieszę się, że moderatorzy w porę usunęli twoje nagie fotki, nim zdążyłam odwiedzić twój profil ;-) Szampan do śniadania? Mam nadzieję, że nie będziesz musiał pić go samemu."

Marcin:

„Najwyraźniej moderatorzy w 100% wywiązują się ze swoich obowiązków. Szampan samemu? Nigdy w życiu. Odpowiednia partnerka musi sobie jednak na tej przywilej zasłużyć. Chcę mieć pewność, że zaiskrzy nie tylko w kominku, który ociepla moje mieszkanie w zimowe wieczory.“

Odpowiedź Magdy:

„Rozumiem. Jakie warunki trzeba zatem spełnić, żeby sobie na ten przywilej zasłużyć? Nie żebym była zainteresowana... ;-)

Mój komentarz: Mam ją w garści. Wydaje się zainteresowana moją osobą i zauważyła, że nie każda może bez problemu wylądować w mojej sypialni, co ją dodatkowo kręci. Powyższy przykład obrazuje też dość wymownie, jak należy podrywać dziewczynę: niewinny flirt, dwuznaczności i bawienie się słowem.

Druga rozmowa, którą przeprowadziłem za pośrednictwem portalu C-Date

Marcin (ja)

„Cześć Marta,

oboje szukamy łóżkowej odskoczni od codzienności. Obejrzałem sobie dokładnie twój profil i dostrzegam pokłady pozytywnej energii. Rzucisz okiem na mój? Jeśli znajdziesz coś ciekawego, daj mi znać.

Nazywam się Marcin i na co dzień zwiedzam świat, jeżdżąc na zagraniczne delegacje. W wolnych chwilach grywam w piłkę z moim chrześniakiem albo udaję się na rowerowe wycieczki po okolicy. Poza tym chętnie pijam szampana, ale tylko do śniadania. Pozdrówki, Marcin“

Odpowiedź Marty

„Hej Marcin,
sama póki co nie mam chrześniaka, ale również chętnie jeżdżę rowerem. Co byś mi polecił na niedzielną wycieczkę po okolicy? Też wyczekuję jakichś łóżkowych uniesień, zgadza się. Pracuję jako kosmetyczka i mój harmonogram zwykle jest mocno napięty. Szampan do śniadania? Zwykle pijam go wieczorami, ale w sumie mogłabym ulec twojej pokusie...“

Marcin

„Szlak Słoneczny to moja ulubiona trasa. Swoją drogą ostatnio znalazłem fajny hotel serwujący szampana do śniadania. Może wybierzemy się tam w przyszły weekend? Udzielę ci przy okazji kilku innych rowerowych wskazówek.„

Marta

„Szlak Słoneczny znam jak własną kieszeń! Wybrałam się tam niedawno z kilkoma przyjaciółkami. Na przyszły weekend mam już plany, ale co powiesz na tydzień później? Dam się namówić na ten szalony eksperyment o nazwie „szampan do śniadania“, ale jeśli się upiję, będzie to twoja wina! ;-) dzięki serdeczne za rowerowe wskazówki.“

Mój komentarz: Bułka z masłem, prawda? Po prostu bądź sobą. Nie zawsze udaje się umówić w przeciągu następnych dni, ale koniec końców zaproponowała inny termin. Co istotne, musisz być zdecydowany i konkretny. Kiedy i gdzie. Kropka. Mój popisowy numer z szampanem zawsze działa. Możesz wymyślić coś równie zaskakującego.

CZEGO NIE ROBIĆ

W ten sposób żadna randka bez zobowiązań na portalu C-Date na pewno nie dojdzie do skutku:

„Hej mała,

Jesteś najładniejszą dziewczyną, jaką przyszło mi w ostatnim czasie zobaczyć. Fajny tyłek i duże balony, chętnie się zajmę tobą dziś wieczorem. Nie będziesz tego żałować, to mogę ci obiecać. Doprowadzanie kobiet do orgazmu to mój chleb powszedni. Ujeżdżanie cię przez całą noc nie będzie dla mnie problemem. Twój ogier.„

Jak już zapewne zauważyłeś, podrywanie dziewczyn na portalu randkowym C-Date to żadna filozofia. Musisz jedynie wziąć sobie do serca kilka rad i nie być jak typowi, przeciętni użytkownicy niemający w tej materii kobietom absolutnie nic ciekawego do zaoferowania.
 

Marcin

PS.
Masz pytania dotyczące portalu C-Date? Daj mi znać! O ile nie będę chwilowo zajęty podrywaniem kolejnej laski, postaram się udzielić ci wyczerpującej odpowiedzi. Szczerze powiedziawszy, czasami daję sobie spokój na tydzień albo dwa. Momentami jestem po prostu przemęczony ;-) Problemy pierwszego świata...

 

W skrócie

Testowany serwis: C-date
Ocena redakcji: C-date-test.pl
Ostatnia aktualizacja:
Łączny wynik: 90 / 100